Higiena intymna

Jak dbać o swoją kobiecość?

Nasze kobiece ciało może funkcjonować zgodnie z naszą naturą i temperamentem, jeżeli tylko potrafimy o nie właściwie zadbać.

Naturalna flora bakteryjna okolic intymnych jest potrzebna dla zachowania zdrowia i dobrego samopoczucia. Aby jednak zachować okolice intymne w stanie optymalnym, konieczna jest właściwa pielęgnacja. Dbałość o naszą kobiecość to przede wszystkim wysokiej jakości produkty myjące. Prawdziwy sekret tkwi w takiej pielęgnacji, która zachowuje pożyteczną florę bakteryjną, ale jednocześnie zapobiega stanom zapalnym i infekcjom.

Co nam sprzyja, a czego unikać? Jak wybrać optymalny płyn do higieny intymnej?

Do higieny intymnej wybieraj delikatne preparaty o odpowiednim pH i zawierające kwas mlekowy, który w naturalnych warunkach występuje w pochwie i okolicy intymnej i chroni kobietę przed rozwojem chorobotwórczych mikroorganizmów. Preparaty do higieny intymnej nie powinny zawierać sztucznych środków zapachowych i barwników, które niejednokrotnie działają drażniąco i wywołują odczyny alergiczne. Dodatkowo, preparaty do higieny intymnej mogą zawierać naturalne wyciągi z ziół o działaniu przeciwzapalnym, przeciwbakteryjnym i łagodzącym takie jak aloes, rumianek, szałwia, kora dębu czy tarczyca bajkalska. Idealnie byłoby, gdyby preparat stosowany do higieny intymnej zawierał również D-pantenol, związek, który nawilża i uelastycznia tkanki, łagodzi podrażnienia i przyspiesz regeneracje i gojenie uszkodzeń i otarć. D-pantenol jest związkiem często stosowanym w kremach dla dzieci, ale nie tylko. Jest również składnikiem preparatów stosowanych w poparzeniach słonecznych oraz kremach i maściach przyspieszających gojenie ran.

Tak jak na całym ciele, również okolice intymne chronione są właściwym pH, które stanowi barierę ochronną...

Wspieraj pH - naszą naturalną broń

Nasze ciało to fantastycznie funkcjonujący organizm, który posiada wiele różnorodnych sposobów zabezpieczania nas przed groźnymi czynnikami zewnętrznymi. Jeden z niezwykłych sposobów ochrony naszego organizmu przed infekcjami to pH 5,5 - specjalna warstwa ochronna, występująca na całym ciele. Gdy podczas kąpieli stosujesz zwykłe, agresywne mydło, zmywasz z siebie to, co tak cenne - naszą naturalną warstwę ochronną, która zabezpiecza przed bakteriami, infekcjami i podrażnieniami.

Do zachowania higieny całego ciała koniecznie wybieraj zatem preparaty oznaczone zwrotem "pH 5,5". Dzięki temu masz pewność, że jesteś odpowiednio chroniona przez chorobotwórczymi bakteriami.

pH okolic intymnych, chyli o czym nie możesz zapomnieć

Tak jak na całym ciele, również okolice intymne chronione są właściwym pH, które stanowi barierę ochronną. Zachowanie właściwego pH skóry jest bardzo ważne dla zdrowia, zwłaszcza w miejscach, w których skóra jest narażona na czynniki drażniące i patogenne mikroorganizmy takie jak bakterie, wirusy, grzyby i pierwotniaki. Takim miejscem jest przede wszystkim okolica intymna kobiety, dlatego też organizm wytworzył w tej strefie dodatkowe mechanizmy obronne, niezbędne do utrzymania, prawidłowego pH. Szczególną rolą spełnia tutaj fizjologiczna flora bakteryjna pochwy, czyli bakterie o nazwie pałeczki kwasu mlekowego, które produkują kwas mlekowy niezbędny do utrzymania fizjologicznego kwaśnego środowiska okolic intymnych, tak ważnego dla zdrowia kobiety. Myjąc okolice intymne zwykłym, drażniącym i agresywnym środkiem myjącym (zwykła kostka mydła), pozbawiasz się dobroczynnej flory bakteryjnej, która jest niezbędna dla zachowania okolic intymnych w zdrowiu.

Co może powodować podrażnienia okolic intymnych?

Jednym z czynników, które niekorzystnie działają na złożoną fizjologię okolicy intymnej jest noszenie przez kobietę spodni o dopasowanym kroju, zbyt ciasnej bielizny oraz bielizny z tworzyw sztucznych. W dzisiejszych czasach jest to standardowy ubiór większości kobiet. Nie zdajemy sobie jednak sprawy, że taki ubiór powoduje otarcia i mikrourazy okolicy intymnej, co w efekcie powoduje podrażnienie i nieprzyjemne dolegliwości, a dodatkowo ogranicza dostęp powietrza tak niezbędnego do prawidłowej regeneracji i „oddychania" skóry. Kąpiele w wannie z zastosowaniem płynów do kąpieli także działają niekorzystnie na fizjologię pochwy. Po pierwsze, dlatego, że w trakcie kąpieli wypłukiwane są pałeczki kwasu mlekowego z okolic intymnych, po drugie, dlatego że wysuszają skórę zewnętrznych narządów rodnych, a przy wysuszonej skórze łatwiej o zakażenia, alergie i podrażnienia. Podobna sytuacja jest w przypadku kąpieli w basenach. Woda w basenach jest chlorowana, dzięki czemu hamowany jest rozwój mikroorganizmów. Zabezpiecza to przed rozprzestrzenianiem się infekcji pomiędzy osobami korzystającymi z basenu. Niestety, działanie chloru eliminuje nie tylko chorobotwórcze mikroorganizmy, ale także pożyteczną florę fizjologiczną okolic intymnych. W efekcie ciało kobiety po kąpieli w basenie, w chlorowanej wodzie ma znacznie osłabioną barierę ochronną. Dodatkowo pojawiają się objawy wysuszonej skóry, czyli świąd i pieczenie. W takiej sytuacji nie trudno o rozwój infekcji.